Wspomnienia Deyczakowskiego

Wreszcie dochodzi do pierwszego lądowania desantowego w Północnej Afryce pamiętnego 10-go listopada 1941. Na „Batorym” znajduje się dowództwo odcinka. Jest to mała zatoka Mersa Bu Zajar na zachód od Oranu, sama w sobie bez żadnego znaczenia strategicznego. Mieliśmy tu wyładować (było razem osiem transportowców różnego rodzaju) amerykańskich rangers” (odpowiednik angielskich komandosów) i lekki, oddziały pancerne amerykańskie, które miały zrobić szybki skok w głąb lądu i zająć lotniska. Gdy podchodziliśmy do lądowania (było to około północy), natknęliśmy się na francuski (Vichy) konwój idący wzdłuż brzegu na zachód. Musieliśmy go przepuścić, żeby nie spowodować przedwczesnego alarmu, który mógłby popsuć całą operację i to nie tylko na naszym odcinku. Podstawą planu operacyjnego było równoczesne uderzenie w wielu miejscach od strony Morza Śródziemnego i Atlantyku. Francuzi nas nie zauważyli — lądowanie opóźniło się około 40 minut, co nie zrobiło żadnej różnicy, bo w śpiącej wiosce rybackiej i tak nikt nie wiedział o rozpoczętej już na innych odcinkach akcji. […] Pierwszy sygnał, który otrzymaliśmy z lądu, brzmiał: Captured four pri.soners of war and tive horses. Prisoners nery friendly and willing to cooperate.. Ten sygnał z angielskim zmysłem humoru zakończył pierwszą fazę lądowania na naszym odcinku „wyraźnym zwycięstwem”. Spodziewaliśmy się w każdej chwili mocnych nalotów, ale samoloty wywiadowczo-niemieckie pokazały się dopiero po południu i trzymały się w bezpiecznej odległości.
Podobnie jak operacje desantowe pod Oranem, tak i inwazja w rejonie Algieru, w której uczestniczył „Sobieski”, zakończyła się całkowitym powodzeniem, chociaż siły inwazyjne musiały po-konać znacznie silniejszy niż pod Oranem opór. Udział „Batorego” i „Sobieskiego” w lądowaniu w Afryce Północnej był pierwszą z kilku podobnych operacji, w jakich oba te statki miały w ciągu blisko dwóch lat wojny wziąć udział w różnych punktach wybrzeży Morza Sródziemnego.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *